Moi przyjaciele

sobota, 9 kwietnia 2016

O ,,Żonach Hollywood"- Iwona Burnat i Reggie Benjamin oraz Toby i Pucci

Dzisiaj porozmawiamy o moim ulubionym serialu, czyli o ,,Żonach Hollywood", a tak dokładniej o moich ulubionych bohaterach tego programu, czyli o Iwonie Burnat i Reggiem Benjaminem oraz ich dwóch pociechach, czyli... Toby'm i Pucci!


IWONA BURNAT
Rodzina: w związku z Reggiem, hinduskim wokalistą
Pochodzenie: rodzice pochodzą z Tarnowa, Iwona urodziła się w Chicago
Zawód: właścicielka firm świadczących usługi dla psów
To ona dba o kreacje i wygląd psich pupili gwiazd Hollywood. A jej dwie sławne pociechy Toby i Pucci, ulubieńcy gwiazd, są chodzącą po czerwonych dywanach reklamą jej biznesu. Razem z partnerem, znanym hinduskim wokalistą Reggiem Benjaminem, tworzą barwną parę w przemyśle rozrywkowym w Los Angeles. 
Chociaż urodziła się w Chicago, jej rodzice, polscy emigranci pochodzący z Tarnowa, zadbali o to by ich córka znała ojczysty język. I gdy inne dzieci w sobotę się bawiły, Iwona razem z siostrą grzecznie chodziła równolegle do polskiej szkoły przez osiem lat. I chociaż wówczas nie znosiła faktu, że musi uczyć się gdy ich rówieśnicy odpoczywają, dzisiaj cieszy się, że mówi po polsku.
Po ukończeniu szkoły, zajmowała się promocją klubów i restauracji w Chicago. Właśnie w pracy poznała swojego obecnego partnera – aktora i wokalistę Reggiego, nazywanego w jego ojczystym kraju hinduskim Michaelem Jacksonem. Został on zaproszony na jedną z organizowanych przez nią imprez i od tej pory są nierozłączni, a ich miłość kwitnie. Rodziny obojga zakochanych nie były jednak zachwycone wyborem swoich dzieci. Składały się na to w dużej mierze różnice wyznaniowe i kulturowe. Jednak Reggie znalazł sposób by wkraść się w łaski ojca Iwony. Chęć kultywowania polskiej tradycji wzięła górę. Udowodnił, że potrafi bawić się jak na słowiańską duszę przystało.
Kariera Reggiego stała się bodźcem do przeprowadzki pary do Kalifornii. Dziś żyją w pięknym domu, a w okolicy mieszkają inni znani sąsiedzi, jak np. Will Smith, Kim Kardashian, czy Justin Bieber. Iwona często towarzyszy Reggiemu w licznych imprezach organizowanych przez branżę muzyczną i filmową, pokazuje się razem z nim na czerwonych dywanach. Zawsze towarzyszą im ich dwa rozpoznawane przez wszystkich psy-maskotki: Toby i Pucci.


TOBY  THE  POMSKY
Jest ubezpieczony na 1 milion dolarów! Życie Toby'ego to prawdziwy amerykański sen. Iwona przygarnęła go z ulicy. Kiedyś był bezdomny, teraz jest psim celebrytą. Ma wszystko czego tylko psia dusza zapragnie. Iwona regularnie go strzyże, żeby wyglądał jak pluszowy miś. Toby ma też całą szafę zwierzęcych ubranek oraz własny wózek-spacerówkę, w którym jeździ na spacery.
Toby jest naprawdę popularny. Ma własny profil na Instagramie. W sieci znany jest jako Toby the Pomsky. Jego pseudonim to zlepek nazw dwóch ras, których jest mieszanką - szpica miniaturowego (po angielsku "pomeranian") i husky. W Internecie można też znaleźć krótkie filmy z pieskiem.

 
PUCCI
Jest tak jakby siostrą Toby'ego. Jest od niego młodsza i nie jest aż tak bardzo popularna jak jej brat. Ale, kto wie...? Może niedługo to się zmieni? Może w tedy, gdy Pucci zacznie słuchać Iwony, gdy podrośnie? Miejmy nadzieję, że w tedy będzie słuchać swojej właścicielki, gdy ona będzie uczyć swoją pociechę chodzenia po czerwonym carpecie?

Jak Wam się podobają psiaki Iwony Burnat? Piszcie w komentarzach! 

sobota, 21 listopada 2015

O tym co nas denerwuje


Cześć! Tu Sofia. Dzisiejsza perypetia (jak sama nazwa posta mówi) będzie o tym co nas denerwuje.

1.Mnie ostatnio zdenerwowało to jak moja pani wyszła do sklepu i miała wrócić dosłownie za pięć minut, a wiecie po ilu minutach wróciła?! Po trzydziestu ośmiu! A wiecie dlaczego? Dlatego, że w kolejce przed nią stała starsza pani, a pewnie wiecie jak to bywa: starsze panie mają więcej czasu (nie muszą chodzić do szkoły, te co są na emeryturze nie muszą chodzić do pracy), więc stoją w kolejce i mówią do pani sprzedawczyni:

-Poproszę jeszcze karmę dla kotów. A ta szynka to świeża?- zaczyna się niewinnie.
 
-Tak.-odpowiada ekspedientka.
-To poproszę 30 dag. Jeszcze poproszę czekoladę firmy Milka dla wnuków, bo przyjeżdżają w odwiedziny. A wie pani skąd oni przyjeżdżają swoją babunie (mnie) odwiedzić? Aż z Ameryki!- i tutaj właśnie zaczyna się masakra tsunami.
-To wspaniale!
-Tak, właśnie. Jeszcze miałam coś kupić. Gdzie ta lista?-i zaczyna szukać listy zakupów w torebce, a po chwili wyciąga kartkę A3, całą zapisaną i zaczyna nawijać:
-1 melon, 2kg pomarańczy, jogurt Jogobella, serek Danio, szynkę Juranda...-itd, itd...
I wchodząc do sklepu o godzinie szesnastej, wyjdziesz o godzinie siedemnastej dwadzieścia jeden.
A na dodatek: gdy pani Starsza zapłaci, weźmie zakupy i wyjdzie ze sklepu i już masz płacić okazuje się, że ekspedientka ma przerwę!

2. Czy Ciebie też denerwuje, gdy usiądziesz na kanapie przed telewizorem i zaczyna się jakiś, Twój ulubiony serial, a po dziesięciu minutach oglądania zaczynają się reklamy, które trwają TAK DŁUGO, że zapominasz co oglądasz? Mnie tak!



Na dzisiaj to tyle. A Was co denerwuje? Opowiedzcie o tym w komentarzach! Cześć!

piątek, 30 października 2015

O blogu

Cześć! Tu Sofia! To jest pierwszy post na tym blogu. Ech... pierwszy post jest najtrudniejszy: nie wiesz o czym napisać na samym początku. Dlatego ja postanowiłam napisać coś o tym blogu. Tak, wiem- trochę kiepski pomysł, ale nic lepszego mi nie przyszło do głowy. Jak sama nazwa bloga mówi blog ten będzie o Perypetiach Małej Yorki! Dlatego zachęcam do czytania!
PS: Następne posty będą dłuższe! :)